• ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO NA XXXI ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO (11 LUTEGO 2023 R.)

Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia

ZESPÓŁ KEP ds. SŁUŻBY ZDROWIA

Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia

Ogólnopolskie Czytanie Pamiętników bł. Hanny

NOWENNA ZA WSTAWIENNICTWEM BŁ. HANNY CHRZANOWSKIEJ

Nowenna ku czci bł. Hanny Chrzanowskiej

Za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej z dnia 08.04.2026 nr 402(K)2026

Dzień 1

Błogosławiona Hanno, oręduj za osobami poszukującymi Boga.

W swojej młodości poszukiwałaś Boga i żyłaś prawdą. Potrafiłaś czerpać ze skarbca życia rodzinnego to, co najlepsze. Wstawiaj się za nami, byśmy postępowali prostą drogą do poznania Prawdy objawionej.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 2

Błogosławiona Hanno, pomóż nam w odkrywaniu powołania.

Lektura duchowa, obserwacja świata stworzonego, odpowiedzialność w podejmowaniu decyzji były Twoją dewizą. Pomóż odczytywać i podejmować to, do czego Bóg nas powołuje.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 3

Błogosławiona Hanno, wypraszaj nam czystość sumienia.

Napisałaś „Rachunek sumienia pielęgniarki”, w którym każdy może znaleźć pomoc w rozpoznaniu grzechów i niedostatków. Proś za nami, byśmy stawali się ludźmi sumienia.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 4

Błogosławiona Hanno, wspomagaj nas w dyskretnej i cierpliwej opiece nad chorymi. Byłaś wzorem w niesieniu pomocy chorym i niepełnosprawnym. Wypraszaj nam łaskę wypełniania obowiązków opieki nad cierpiącymi bez narzekania, z empatią i radością, że możemy być pomocni.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 5

Błogosławiona Hanno, wstawiaj się za każdym życiem od poczęcia do naturalnej śmierci. Ty rozumiałaś sens życia na każdym etapie. Pomóż nam cieszyć się i dziękować za każdego człowieka, którego Bóg powołuje do istnienia.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 6

Błogosławiona Hanno, naucz nas nie mieć względu na osoby. W każdym dostrzegałaś Chrystusa. Zarówno biedni jak i bogaci byli przez Ciebie otaczani troską i opieką. Naucz nas traktować każdego człowieka z czułością, widząc w nim Oblicze Jezusa.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 7

Błogosławiona Hanno, pomóż nam odpowiedzialnie realizować obowiązki. Pytałaś: „Czy zdobywam się na stały, świadomy wysiłek, aby nie popaść w oschłość i rutynę?” Wspieraj osoby pomagające cierpiącym, personel medyczny, szczególnie pielęgniarki, lekarzy, farmaceutów i psychologów - zwłaszcza w kryzysie wypalenia zawodowego. Wspieraj nas w podejmowaniu zadań zawodowych i życiowych tak, by wypełniać Bożą wolę.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 8

Błogosławiona Hanno pomóż nam towarzyszyć osobom umierającym. W każdym dostrzegałaś jedność ducha i ciała. Wiedziałaś, jak ważnym jest czas przechodzenia do wieczności. Wspieraj nas, abyśmy służyli bliźnim nie tylko czynem miłosierdzia, ale także niezachwianą wiarą i modlitwą.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Dzień 9

Błogosławiona Hanno, ufność Bogu dawała Ci pewność, że życie trwa wiecznie. Wiedziałaś, że nasze wybory i pragnienie Boga prowadzą do pełni życia.. Wstawiaj się za nami, byśmy  mogli osiągnąć pełnię radości życia wiecznego.

Ojcze nasz....

Zdrowaś Mario...

Chwała Ojcu....

Miłosierny Boże, Ty obdarowałeś Błogosławioną Hannę Chrzanowską licznymi łaskami; prosimy Cię wysłuchaj nas za jej wstawiennictwa w każdej sprawie i pozwól cieszyć się jej rychłą kanonizacją. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Litania do błogosławionej Hanny Chrzanowskiej - https://www.kerygma.pl/swieta/752-bl-hanna-chrzanowska

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo - módl się za nami.

Święty Józefie - módl się za nami.

Święty Benedykcie - módl się za nami.

Wszyscy Święci i Święte Boże - módlcie się za nami.

Błogosławiona Hanno Chrzanowska - módl się za nami.

Boga za Jego wielkie dzieła wysławiająca,

Jezusa Chrystusa w tajemnicy Krzyża odnajdująca,

Słowo Boże gorliwie zgłębiająca,

W Eucharystii z Chrystusem się jednocząca,

Z duchowości benedyktyńskiej obficie czerpiąca,

W modlitwie siłę wiary, nadziei i miłości umacniająca,

Z Maryją na pomoc będącym w potrzebie śpiesząca,

Z Matką Bolesną udręczonym współczująca,

W chorych samemu Chrystusowi służąca,

W Kościele świętym oparcia szukająca,

Z pasterzami Kościoła w opiece nad chorymi współpracująca,

Żarem miłości Bożej promieniująca,

Ośmiu błogosławieństw wcieleniem będąca,

Uczynki miłosierdzia ofiarnie spełniająca,

Świętości życia od poczęcia do śmierci broniąca,

Sztuki pielęgniarskiej mądrze nauczająca,

Sumienia pielęgniarek formująca,

Najprostsze posługi względem chorych podejmująca,

O godność stanu pielęgniarskiego zabiegająca,

Chorych i opuszczonych wytrwale szukająca,

Wygnańców i sieroty przygarniająca,

Niepełnosprawnym nadzieję i radość życia przywracająca,

O ciał i dusze podopiecznych dbająca,

W jednaniu chorych z Bogiem pośrednicząca,

Zwyczaj Mszy Świętej w domu chorego wprowadzająca,

Godności chorego z wielkim taktem strzegąca,

Wobec ludzkiej niedoli współczucie budząca,

Do samarytańskiej służby chorym wielu zapalająca,

Do spotkania z chorym i cierpiącym wychowująca,

Boga w pięknie świata dla siebie i innych odkrywająca,

Pogodą ducha smutki rozpraszająca,

Przeciwności mężnie i z ufnością znosząca,

Wszystko, co własne, dla chorych poświęcająca,

Powołanie pielęgniarskie chwalebnie wypełniająca,

Bogu i człowiekowi całym sercem się oddająca,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzech świata - wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

K. Módl się za nami błogosławiona Hanno.

W. Abyśmy całym życiem dawali świadectwo miłosierdzia.

Módlmy się. Boże, Ty powołałeś błogosławioną Hannę do służby chorym, biednym, opuszczonym, daj, aby ta, która całym sercem odpowiedziała Twemu wezwaniu, swoim przykładem stale zachęcała nas do niesienia pomocy bliźnim. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Życzenia wielkanocne dla pracowników służby zdrowia

Życzenia wielkanocne dla kapelanów w placówkach medycznych

Zaproszenie na 102. pielgrzymkę Pracowników Służby Zdrowia na Jasną Górę

Orędzie papieża Leona XIV na XXXIV Światowy Dzień Chorego

Współczucie Samarytanina: miłować, niosąc cierpienie drugiego człowieka

Drodzy Bracia i Siostry!

XXXIV Światowy Dzień Chorego będzie uroczyście obchodzony w Chiclayo w Peru, w dniu 11 lutego 2026 r. Z tej okazji chciałem ponownie zaproponować obraz miłosiernego Samarytanina, zawsze aktualny i nieodzowny, aby na nowo odkryć piękno miłości i społeczny wymiar współczucia oraz zwrócić uwagę na potrzebujących i na cierpiących, jakimi są chorzy.

Wszyscy słyszeliśmy i czytaliśmy ten poruszający tekst św. Łukasza (por. Łk 10, 25-37). Uczonemu w Prawie, który pyta Go, kogo należy miłować jako bliźniego, Jezus odpowiada, przytaczając opowieść: pewien człowiek, podróżujący z Jerozolimy do Jerycha, został napadnięty przez zbójców i pozostawiony na pół umarły; kapłan i lewita przeszli obok niego obojętnie, ale Samarytanin, widząc go, wzruszył się głęboko, opatrzył jego rany, zabrał go do gospody i zapłacił za opiekę nad nim. Chciałbym zaproponować refleksję nad tym fragmentem biblijnym, stosując klucz hermeneutyczny Encykliki Fratelli tutti, mojego drogiego Poprzednika, Papieża Franciszka, w której współczucie i miłosierdzie wobec potrzebujących nie sprowadzają się jedynie do wysiłku indywidualnego, ale realizują się w relacji: z bratem w potrzebie, z tymi, którzy się nim opiekują, a – co najważniejsze – z Bogiem, który obdarza nas swoją miłością.

1. Dar spotkania: radość dawania bliskości i obecności

Jesteśmy zanurzeni w kulturze prędkości, natychmiastowości, pośpiechu, a także odrzucenia i obojętności, która uniemożliwia nam podejście i zatrzymanie się w drodze, aby dostrzec potrzeby i cierpienia, które nas otaczają. Przypowieść opowiada, że Samarytanin, widząc rannego, nie „minął go”, ale wejrzał na niego spojrzeniem otwartym i uważnym, spojrzeniem Jezusa, który doprowadził go do ludzkiej bliskości i solidarności. Samarytanin „zatrzymał się, zbliżył się do niego, osobiście go leczył, zapłacił z własnej kieszeni i zaopiekował się nim. Przede wszystkim (…) dał mu swój czas”. Jezus nie uczy, kim jest bliźni, ale jak stać się bliźnim, to znaczy, jak stać się bliskim. W tym kontekście możemy stwierdzić za św. Augustynem, że Pan nie chciał nauczyć kim był bliźni tego człowieka, ale dla kogo on powinien stać się bliźnim. Rzeczywiście, nikt nie jest bliźnim dla drugiego dopóki nie zbliży się do niego z własnej woli. Dlatego bliźnim stał się ten, który okazał miłosierdzie.

Miłość nie jest bierna, wychodzi na spotkanie drugiemu; bycie bliźnim nie zależy od fizycznej lub społecznej bliskości, ale od decyzji, by miłować. Dlatego chrześcijanin staje się bliźnim cierpiącego, naśladując przykład Chrystusa, prawdziwego boskiego Samarytanina, który przybliżył się do zranionej ludzkości. Nie są to zwykłe gesty filantropii, ale znaki, w których można dostrzec, że osobiste uczestnictwo w cierpieniach drugiego człowieka oznacza dar z siebie, wykracza poza zaspokajanie potrzeb, aby sprawić, że nasza osoba stałaby się częścią daru. Miłość ta musi karmić się spotkaniem z Chrystusem, który z miłości oddał się za nas. Św. Franciszek wyjaśnił to bardzo dobrze, gdy – mówiąc o swoim spotkaniu z trędowatymi – stwierdził: „Pan sam wprowadził mnie między nich”, ponieważ przez nich odkrył słodką radość miłowania.

Dar spotkania rodzi się z więzi z Jezusem Chrystusem, utożsamianym przez nas z miłosiernym Samarytaninem, który przyniósł nam wieczne zbawienie i którego czynimy obecnym, gdy pochylamy się nad poranionym bratem. Św. Ambroży mówił: „Ponieważ nikt nie jest tak bliski, jak ten, który uleczył nasze rany, kochajmy Go, jako Pana, miłujmy Go jako bliźniego; nic nie jest tak sobie bliskie jak głowa członkom. Kochajmy też tego, kto jest naśladowcą Chrystusa. Miłujmy tego, który dzięki wspólnocie z innymi co do ciała, lituje się nad cudzymi potrzebami”. Być jedno w Jednym, w bliskości, w obecności, w otrzymanej i dzielonej miłości, i cieszyć się – podobnie jak św. Franciszek – słodyczą spotkania z Nim.

2. Wspólna misja opieki nad chorymi

Św. Łukasz mówi dalej, że Samarytanin „wzruszył się głęboko”. Okazywanie współczucia zakłada głębokie emocje, które skłaniają do działania. Jest to uczucie wypływające z wnętrza i prowadzące do zaangażowania się w cierpienie innych. W tej przypowieści współczucie jest cechą wyróżniającą czynnej miłości. Nie jest ona teoretyczna ani sentymentalna, lecz przekłada się na konkretne czyny; Samarytanin podchodzi, opatruje rany, zajmuje się i opiekuje. Ale uwaga – nie czyni tego sam, indywidualnie; „jak Samarytanin szukał gospodarza, który mógłby zaopiekować się tym człowiekiem, tak i my jesteśmy wezwani do zaproszenia i spotkania się w «nas», które jest silniejsze niż suma małych indywidualności”. Mając doświadczenie jako misjonarz i biskup w Peru, sam przekonałem się, jak wiele osób dzieli się miłosierdziem i współczuciem na wzór Samarytanina i właściciela gospody. Członkowie rodziny, sąsiedzi, pracownicy służby zdrowia, osoby pracujące w duszpasterstwie służby zdrowia i wielu innych, którzy zatrzymują się, podchodzą, leczą, niosą, towarzyszą i ofiarowują to, co mają, nadają współczuciu wymiar społeczny. To doświadczenie, które realizuje się w sieci relacji, wykracza poza zaangażowanie jedynie indywidualne. W taki też sposób w Adhortacji apostolskiej Dilexi te odniosłem się do opieki nad chorymi nie tylko jako do „istotnej części” misji Kościoła, ale jako do autentycznego „działania kościelnego” (nr 49). Cytowałem w niej św. Cypriana, aby ukazać, jak w tym wymiarze możemy sprawdzić stan zdrowia naszego społeczeństwa: „Ta zaraza, która wydaje się tak straszna i śmiertelna, wystawia na próbę sprawiedliwość każdego człowieka i sprawdza ducha ludzi, czy zdrowi służą chorym, czy krewni szczerze się miłują, czy panowie mają litość dla chorych sług, czy lekarze nie opuszczają chorych, błagających o pomoc”.

Bycie jedno w Jednym oznacza, że czujemy się prawdziwie członkami ciała, w którym zgodnie z naszym powołaniem niesiemy współczucie Pana wobec cierpienia wszystkich ludzi. Co więcej, wzruszający nas ból, nie jest bólem obcym, lecz jest cierpieniem części naszego własnego ciała, o które nasza Głowa poleca nam troszczyć się dla dobra wszystkich. W tym sensie utożsamia się ono z cierpieniem Chrystusa i – ofiarowane w duchu chrześcijańskim – przyspiesza spełnienie modlitwy samego Zbawiciela o jedność wszystkich.

3. Zawsze kierowani miłością do Boga, aby spotkać się z nami samymi i z bratem

W podwójnym przykazaniu: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego” ( Łk 10, 27), możemy dostrzec prymat miłości Boga i jej bezpośredni wpływ na sposób miłowania i nawiązywania relacji przez człowieka we wszystkich ich wymiarach. „Miłość bliźniego jest namacalnym dowodem autentyczności miłości Boga, jak poświadcza Jan Apostoł: «Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. (…) Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim» ( 1 J 4, 12.16)”. Chociaż przedmiot tej miłości jest odmienny: Bóg, bliźni i my sami, i w tym sensie możemy je rozumieć jako różne rodzaje miłości, to są one zawsze nierozłączne. Prymat miłości Boga oznacza, że działania człowieka nie są podejmowane ze względu na korzyści osobiste lub w celu uzyskania nagrody, ale jako przejaw miłości, która wykracza poza normy obrzędowe i przekłada się na autentyczny kult: służenie bliźniemu jest miłowaniem Boga w praktyce.

Ten wymiar pozwala nam również stwierdzić, co oznacza miłość siebie samego. Zakłada ona odejście od zainteresowania budowaniem naszej samooceny lub poczucia naszej godności w stereotypach sukcesu, kariery, pozycji lub pochodzenia i odnajdywanie naszego właściwego miejsca wobec Boga i bliźniego. Benedykt XVI powiedział, że „istota ludzka, ze względu na swoją naturę duchową, realizuje się w relacjach międzyosobowych. W im bardziej autentyczny sposób je przeżywa, tym bardziej dojrzewa jej tożsamość osobista. Człowiek dowartościowuje siebie nie przez izolację, lecz poprzez relacje nawiązywane z innymi oraz z Bogiem”.

Drodzy bracia i siostry, „prawdziwym lekarstwem na rany człowieka jest życie ugruntowane na miłości braterskiej, która znajduje swoje źródło w miłości Boga”. Gorąco pragnę, aby w naszym chrześcijańskim stylu życia nigdy nie zabrakło tego wymiaru braterskiego, „samarytańskiego”, inkluzywnego, odważnego, zaangażowanego i solidarnego, który swoje najgłębsze korzenie ma w naszej jedności z Bogiem, w wierze w Jezusa Chrystusa. Rozpaleni tą Bożą miłością, będziemy mogli naprawdę poświęcić się wszystkim cierpiącym, zwłaszcza naszym braciom chorym, starszym i uciśnionym.

Wznieśmy naszą modlitwę do Najświętszej Maryi Panny, Uzdrowienia Chorych; prośmy o Jej pomoc dla wszystkich cierpiących, potrzebujących współczucia, wysłuchania i pocieszenia, i błagajmy o Jej wstawiennictwo tą starożytną modlitwą, którą odmawiano w rodzinie za tych, którzy żyją w chorobie i cierpieniu:

Słodka Matko, nie opuszczaj [mnie],
Twego wzroku ode mnie nie odwracaj.
Pójdź ze mną dokądkolwiek
i nigdy nie pozostawiaj mnie samego.
Ty, która zawsze mnie chronisz,
jako moja prawdziwa Matka,
spraw, żeby błogosławił mi Ojciec
i Syn, i Duch Święty.

Z całego serca udzielam wszystkim Apostolskiego Błogosławieństwa: chorym, ich rodzinom i tym, którzy się nimi opiekują, pracownikom służby zdrowia, pracującym w duszpasterstwie służby zdrowia, a w szczególności tym, którzy uczestniczą w tym Światowym Dniu Chorego.

Watykan, 13 stycznia 2026 r.

Papież LEON XIV

Źrodło: Apostolstwo Chorych

Życzenia świąteczne dla pracowników Służby Zdrowia

Życzenia świąteczne dla kapelanów

Leon XIV: Patrzeć na chorego tak, jak patrzy Bóg

Papież Leon XIV wezwał zarządzających opieką zdrowotną, aby patrzeć na chorego tak, jak patrzy Bóg, by nie skupiać się na natychmiastowym zysku, ale na tym, co jest najlepsze dla wszystkich, wiedząc, że trzeba być cierpliwymi, hojnymi i solidarnymi.

Wojciech Rogacin - Watykan

Leon XIV spotkał się 17 listopada z uczestnikami IX edycji Seminarium z Etyki w Zarządzaniu Opieką Zdrowotną z krajów latynoamerykańskich, którzy spotkali się Papieskiej Akademii Życia, by rozmawiać o etyce w ochronie zdrowia, o sztucznej inteligencji oraz o innowacjach technologicznych i cyfrowych.

Godność człowieka na pierwszym miejscu

Leon XIV wskazał, że ich przybycie do Rzymu jest także pielgrzymką, a to skłania dodatkowo do spojrzenia na wartości etyczne w podejściu i trosce o chorego.

Papież wskzał na zagadnienia, które należy podjąć w tym kontekście, zwłaszcza na ryzyko kierowania się uprzedzeniami, wprowadzenia różnych warunków, które fałszują percepcję rzeczywistości społeczeństwa i konkretnego chorego. A to może powodować niesprawiedliwe zarządzanie zasobami niezbędnymi do prawidłowego administrowania ochroną zdrowia.

„Jako jednostki i społeczeństwo jesteśmy wezwani do aktywnej obrony niewzruszonej godności każdego człowieka, na wszystkich etapach i we wszystkich wymiarach jego istnienia, niestety rzeczywistość nie zawsze temu odpowiada” – mówił Ojciec Święty.

Nie dać się zmanipulować kryterium zysku

Dodał, że narzędzia takie, jak sztuczna inteligencja, mogą podlegać zmanipulowaniu i zostać tak ukierunkowywane, by z powodów oportunistycznych lub interesów — czy to ekonomicznych, politycznych, czy innych — „powstawały uprzedzenia, czasem niemal niezauważalne, w informacji, zarządzaniu i sposobie, w jaki przedstawiamy się lub zbliżamy do drugiego człowieka.”

Papież ostrzegł, że ludzie w ten sposób zostaną poddani manipulacji, która sklasyfikuje ich według potrzebnych zabiegów i ich kosztów, według charakteru chorób, przekształcając ich w obiekty, dane, statystyki. Sposobem, by temu zapobiec, jest – zdaniem Papieża - zmiana naszego spojrzenia, dostrzeżenie wartości dobra w szerokiej perspektywie, spojrzenie jak patrzy Bóg. Chodzi o to, by nie skupiać się na natychmiastowym zysku, ale na tym, co jest najlepsze dla wszystkich, wiedząc, że trzeba być cierpliwymi, hojnymi i solidarnymi, tworząc więzi i budując mosty, aby każdy mógł czuć się uczestnikiem i beneficjentem wspólnej pracy.

Ważne są relacje międzyludzkie

„Jednocześnie Bóg uczy nas, że ta szeroka wizja nigdy nie powinna być oddzielona od relacji międzyludzkich, od czułości, od uznania konkretnej osoby, w jej słabości i godności” – wskazał Leon XIV.  Zachęcił, aby struktury zarządcze ochrony zdrowia nie utraciły z oczu najważniejszego: dobra, które są powołani chronić.

Żródło vaticanews

foto: Papież podczas spotkania z uczestnikami Seminarium z Etyki w Zarządzaniu Opieką Zdrowotną 17 listopada 2025 roku  (@VATICAN MEDIA)

REKOLEKCJE DLA PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA DIECEZJI PELPLIŃSKIEJ I INNYCH PLACÓWEK MEDYCZNYCH

Strona 1 z 39

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Skip to content