Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia – Strona 2 – ZESPÓŁ KEP ds. SŁUŻBY ZDROWIA
  • Ogólnopolska Pielgrzymka Służby Zdrowia do Częstochowy

Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia

ZESPÓŁ KEP ds. SŁUŻBY ZDROWIA

Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia

Pielgrzymi w Lourdes bez paszportów covidowych

Sanktuarium w Lourdes nie będzie wymagać od pielgrzymów paszportów sanitarnych, by tak mogło się stać na niektóre wydarzenia wciąż będę obowiązywały limity wiernych. Poinformował o tym rektor tego maryjnego sanktuarium zapowiadając całą serię wakacyjnych inicjatyw, które, jak podkreślił, mają sprawić, że Lourdes znów zacznie tętnić życiem i modlitwą.

Beata Zajączkowska – Watykan 

Ks. Olivier Ribadeau Dumas poinformował, że od 1 lipca wznowione zostaną wieczorne procesje ze świecami, a przed grotą będzie sprawowana Msza z udziałem pielgrzymów. Nowością w ofercie sanktuarium będą sakralne recitale, które do Lourdes mają przyciągnąć pielgrzymów i turystów. Zarówno władzom sanktuarium, jak i burmistrzowi miasteczka zależy na tym, by zatrzymywali się oni na kilka dni. Chodzi o to, by reaktywować sieć restauracyjno-hotelową, która w czasie pandemii najbardziej ucierpiała, a stanowi główne źródło utrzymania mieszkańców tego regionu.

„Zależy na tym, by nie tylko ożywić życie religijne, ale i obudzić lokalną gospodarkę” – podkreśla ks. Ribadeau Dumas. Służyć temu ma m.in. inicjatywa kulturalna „Noce w Lourdes”, która będzie swoistego rodzaju festiwalem. W porozumieniu z władzami sanitarnymi ustalono, że w koncertach jednorazowo będzie mogło uczestniczyć tysiąc osób. Rektor przypomniał zarazem, że w sanktuarium może zmieścić się 30 tys. osób, ale na tę chwilę trzeba będzie jeszcze poczekać. „Jesteśmy przekonani, że w czasie wakacji do Lourdes przybędzie dużo więcej pielgrzymów niż przed rokiem. Najwięcej osób spodziewamy się tradycyjnie w sierpniu” – podkreślił rektor sanktuarium maryjnego, przypominając, że Lourdes  jest znakiem jedności w modlitwie, która nawet w czasie ograniczeń pandemicznych nieustannie płynęła z tego miejsca, w różnych językach, na cały świat. 

Źródło: vaticannews

VI Webinarium dla kapelanów

W środę 9 czerwca w godzinach od 19:30 do 21:00 odbędzie się na platformie Zoom (https://us02web.zoom.us/j/84130420188) kolejne już VI Webinarium dla kapelanów podejmujące tematykę związaną z programem wsparcia dla chorych na Covid-19 „Bądź przy mnie”. Tematyka kolejnego spotkania będzie poruszała zagadnienie przekazywania trudnych wiadomości przez lekarza choremu na nowotwór. Zgłoszenie swojej obecności prosimy kierować na adres: spotkania_ptodm@mp.pl.

Dla optymalnego uczestnictwa sugerujemy korzystanie z aktualnej wersji aplikacji ZOOM (w przypadku osób, które już korzystają z aplikacji prosimy o aktualizację oprogramowania):
https://zoom.us/client/latest/ZoomInstaller.exe

Czy wrażliwość w pracy z chorymi jest dzisiaj jeszcze możliwa? (Kilka myśli pedagogicznych), konerencja ks. dra Grzegorza Cyrana (Jasna Góra, 23.05.2021 r.)

Diagności laboratoryjni – życzenia

Beatyfikacja hiszpańskich pielęgniarek

Były zwykłymi pielęgniarkami w czasie wojny, siostrami Czerwonego Krzyża. Kiedy przesuwała się linia frontu, nie odstąpiły od chorych, mimo ryzyka pozostały na miejscu. Maltretowane, nie wyrzekły się wiary. Przed egzekucją zawołały: Niech żyje Hiszpania! Niech żyje Chrystus Król! Dziś w Astordze odbyła się ich beatyfikacja.

Krzysztof Bronk – Watykan

         Nowe błogosławione to María Pilar Gullón Yturriaga, Octavia Iglesias Blanco, Olga Pérez-Monteserín Núñez, ofiary wojny domowej w Hiszpanii. Zmarły w wieku 25, 41 i 23 lat. Nie były zawodowymi pielęgniarkami. Dowiedziawszy się o ogromie cierpienia, które powodują działania wojenne zgłosiły się na ochotnika jako siostry Czerwonego Krzyża. Republikańskie siły nie uszanowały ich misji ani kobiecości. Mogły odzyskać wolność w zamian za wyrzeczenie się wiary – przypomina abp Jesús Fernández González metropolita Leon i Asturgii.

 Nie opuściły chorych i nie wyrzekły się wiary

[ 8 października 1936 roku udały się szpitala w Puerto de Somiedo w Asturii. Po 19 dniach terytorium to zostało odzyskane przez armię republikańską. Mogły uciec, ale nie zrobiły tego, ponieważ chciały pozostać przy rannych, opiekować się nimi. Zostały wzięte do niewoli. Przez całą noc były gnębione i wykorzystywane. Naciskano na nie, by wyrzekły się wiary. One jednak pozostały nieugięte w swej wierze w Jezusa Chrystusa. Oddały życie 28 października. Są przykładem inicjatywy i kreatywności, ponieważ miłość jest zawsze kreatywna, a one, widząc potrzebę, która istniała na froncie w tamtych sytuacjach, z wieloma rannymi po obu stronach, nie zajęły się polityką, nie opowiedziały się po żadnej stronie, ale po prostu chciały służyć i pomagać tam, gdzie było to potrzebne – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Jesús Fernández González. – Były kobietami silnymi duchowo, dzięki mocy Ducha Świętego potrafiły dawać świadectwo swojej wiary. Męczeństwa się nie wymyśla, to Bóg je daje. Ale one już wcześniej się do tego przygotowywały, zaprawiały się w ofiarności, należąc do stowarzyszeń charytatywnych, uczyły się postawy dobrego Samarytanina. Kiedy zostały pojmane, nie ukrywały przedmiotów religijnych, nie wyrzekły się wiary, przebaczyły swym oprawcom, modliły się i dlatego w swojej miłości do Boga są dla nas przykładem. ]         Źródło: watican news

PREZYDENT ANDRZEJ DUDA DO PIELGRZYMÓW

Ekscelencjo Księże Biskupie!
Czcigodni Ojcowie Paulini! Czcigodni Kapłani!

Szanowni Przedstawiciele zawodów i środowisk medycznych!

Drodzy Państwo!

Serdecznie dziękuję za zaproszenie na Państwa doroczne spotkanie w jasnogórskim sanktuarium. Przyjmijcie Państwo życzenia dobrych i trwałych owoców tej pielgrzymki. Niech to wspólne doświadczenie pogłębi łączące Państwa więzi koleżeńskie oraz doda sił potrzebnych do realizacji szlachetnego posłannictwa, jakim jest służba chorym oraz ich bliskim.

Reprezentują Państwo społeczność, która w swojej pracy zawodowej staje codziennie wobec niezgłębionych tajemnic natury, trudnych dylematów moralnych oraz najważniejszych pytań: o sens cierpienia i przemijania, a także o istotę i granice człowieczeństwa. Wierni idei hipokratejskiej, biorąc odpowiedzialność za swoich pacjentów i podopiecznych, niejednokrotnie narażają Państwo własne zdrowie, a nawet życie. Aby sprostać tym wysokim wymaganiom potrzeba odwagi, pogłębionej motywacji oraz wrażliwości na potrzeby bliźnich. Państwa dzisiejsza obecność na Jasnej Górze jest świadectwem przekonania, że życie duchowe oraz przywiązanie do chrześcijańskiej wizji świata i człowieka mogą być inspiracją i realnym wewnętrznym umocnieniem w pełnieniu tak trudnej misji.

Pandemia COVID-19, trwająca w naszym kraju od ponad roku, dobitnie przypomniała godność i znaczenie zawodów medycznych. Wciąż znajdują się Państwo na pierwszej linii walki z globalnym zagrożeniem. Również ten fakt – obok wymiernych korzyści, które odnoszą pacjenci i zagrożeni chorobą – jest niezwykle cennym świadectwem, przejawem autentycznej międzyludzkiej solidarności i postawy prospołecznej. Wierzymy, że to ciężkie doświadczenie zbliża się ku końcowi. Trzecia fala zakażeń wirusem SARS-CoV-2 już za nami. Rosnąca liczba ozdrowieńców i zaszczepionych powoduje, zgodnie z oczekiwaniami, stopniowy spadek liczby infekcji, hospitalizacji i zgonów. Przed systemem opieki zdrowotnej rysuje się teraz nowe, ważne zadanie – leczenie i rehabilitacja tych spośród nas, którzy zmagają się z powikłaniami po przejściu choroby COVID-19. Jestem przekonany, że Państwa doświadczenia zebrane w ciągu minionych kilkunastu miesięcy oraz wsparcie właściwych organów państwa okażą się pomocne. Pragnę też zaznaczyć, że podzielam opinię ekspertów wskazujących, że kryzysowa sytuacja, w jakiej znalazł się ostatnio polski system opieki zdrowotnej, wymusiła przyspieszenie i bardziej zdecydowany charakter działań naprawczych w tej niezmiernie ważnej dziedzinie funkcjonowania państwa. Będę wspierał rozwiązania, które zyskają uznanie nie tylko znawców przedmiotu, ale też samych medyków i pacjentów.

Raz jeszcze z głębi serca dziękuję Państwu oraz wszystkim Państwa Koleżankom i Kolegom za profesjonalizm i poświęcenie, z jakimi stawiliście czoła obecnemu bezprecedensowemu wyzwaniu. Wyrażam nadzieję, że jako państwo i społeczeństwo wyjdziemy z tej z próby wzmocnieni, bardziej solidarni i bardziej zjednoczeni wokół idei dobra wspólnego. Ponawiam życzenia udanego przebiegu tegorocznej pielgrzymki i serdecznie Państwa pozdrawiam.

Z wyrazami głębokiego szacunku i sympatii,

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

List został odczytany podczas uroczystości na Jasnej Górze przez ministra Piotra Ćwika.

Źródło : prezydent.pl

Pracownicy służby zdrowia na Jasnej Górze

Pracownicy służby zdrowia na Jasnej Górze

„Po uśmiech Maryi i nadzieję”, z modlitwą za tych, którzy zmarli zakażeni koronawirusem na Jasną Górę przybyła 97. Pielgrzymka Służby Zdrowia. W trudnym czasie, po wielu doświadczeniach i ogromnym wysiłku, by ratować życie innych, medycy sami potrzebują „zastrzyku duchowego” i dobrych inicjatyw na przyszłość, o które też prosili.

Izabela Tyras – Polska (Biuro Prasowe Jasna Góra News)

„Jestem lekarzem, ten czas jest doświadczeniem, czasem rekolekcji ogólnoświatowych. Tylko pytanie czy potrafimy to tak odczytać? Pacjenci, tak samo jak nasze społeczeństwo, jedni są wdzięczni, potrafią nas docenić, inni wiadomo kontestują wszystko i wszystkich. My jesteśmy służbą zdrowia bez względu na to, co się dzieje. Realizujemy swoją misję pomocy” – mówili medycy.

W czasie „walki z pandemią” na skutek zakażenia covidem zmarło ponad 220 lekarzy i 160 pielęgniarek, podkreśla ks. Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz Służby Zdrowia. „U Matki w domu otrzymujemy uśmiech. U Matki w domu otrzymujemy nadzieję, ale jako dzieci przychodzimy z bólem. Wiele koleżanek i kolegów z polskiej służby zdrowia zakaziło się i zmarło”.

Krajowy duszpasterz zauważa, że w walkę z pandemią włącza się także wielu kapłanów, kapelanów szpitalnych i tych, którzy jako wolontariusze zgłosili się do posługi w szpitalach tymczasowych. „Wszystkim oddanym sprawie likwidacji koronawirusa, świeckim i duchownym, dziękujemy. Niech Bóg wynagrodzi za tę postawę służby człowiekowi” – podkreślano podczas pielgrzymki i to, że wszyscy w Ojczyźnie jesteśmy współodpowiedzialni za budowanie programu po pandemii.

Apel jasnogórski w czasie 97. pielgrzymki pracowników Służby Zdrowia

Rozpoczęła się 97. Pielgrzymka Służby Zdrowia

Po „zastrzyk duchowy”, nadzieję i wsparcie na Jasną Górę przybywa 97. Pielgrzymka Służby Zdrowia. Zainaugurował ją Apel Jasnogórski z rozważaniami bp. Romualda Kamińskiego, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Msza św. sprawowana będzie jutro (niedziela) o godz.11.00 na szczycie.

– Matko dziękujemy Ci za lekarzy, pielęgniarki, wolontariuszy, których serca pobudziłaś do niesienia pomocy w czasie pandemii – mówił bp Kamiński.

– Powoli wychodzimy z trudnej sytuacji, ale wychodzimy poturbowani, bo to ogromny wysiłek, by ratować życie innych. Wielu naszych kolegów i koleżanek też się zakaziło – powiedział ks. Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz Służby Zdrowia. Zaznaczył, że na skutek covidu zmarło 222 lekarzy i 161 pielęgniarek.

„Przychodzimy do Domu Matki po uśmiech i nadzieję, ale jako Jej dzieci przychodzimy z bólem, bo wiele osób z naszego środowiska zmarło”, dodał.

Krajowy duszpasterz zauważył, że w walkę z pandemią włącza się także wielu kapłanów, kapelanów szpitalnych i tych, którzy jako wolontariusze zgłosili się do posługi w szpitalach tymczasowych. – I dla nas to niezwykłe doświadczenie, które nas wiele nauczyło. Teraz przyjdzie czas na wyciąganie wniosków – powiedział.

Pielgrzymka to też czas modlitwy i wdzięczności Boga i wszystkich pracowników służby zdrowia za ich trud pracy, wysiłek i poświęcenie.

W niedzielę, 23 maja o 8.45 uczestnicy pielgrzymki rozpoczną modlitwę i wysłuchają konferencji ks. dr. Grzegorza Cyrana z diec. zielonogórsko-gorzowskiej pt. „Czy wrażliwość w pracy z chorymi jest jeszcze dzisiaj możliwa?”.

Główny punktem pielgrzymki będzie Msza św., której o godz. 11.00 przewodniczyć będzie bp Stefan Regmunt, wieloletni przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych.

Pielgrzymkę poprzedził dziś dzień skupienia.

Izabela Tyras

Filipińscy jezuici uratowali 35 noworodków z płonącego szpitala

Filipińscy jezuici zaryzykowali życie, aby uratować z płonącego szpitala w Manili 35 noworodków. „Nie zważając na własne bezpieczeństwo, przy zerowej widoczności, wyciągali niemowlęta pozostawione w gęstym dymie” – napisał na Facebooku jezuita o. Marlito Ocon. Zaznaczył, że opanowanie pożaru zajęło strażakom cztery godziny. „Gdyby moi współbracia nie weszli do płonącego skrzydła szpitala, tych dzieci nie udałoby się uratować. Zostali na miejscu, dopóki wszyscy pacjenci nie byli bezpieczni” – dodał zakonnik.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Początkowo jezuici nie wiedzieli, co robić z uratowanymi dziećmi. Jeden z nich wpadł na pomysł, aby zanieść je do kaplicy, która znajduje się w pobliżu szpitala. W ten sposób miejsce modlitwy stało się tymczasowym oddziałem położniczym i zarazem centrum ewakuacji.

Dwadzieścia siedem noworodków po przeniesieniu do kaplicy znajdowało się w stanie ciężkim. Na miejscu lekarze starali się udzielić im niezbędnej pomocy. Do kaplicy bardzo szybko dostarczono potrzebny sprzęt, m.in. respiratory, gdyż niektóre dzieci potrzebowały tlenu z powodu dymu, który dostał się do ich płuc.

Po opanowaniu sytuacji kilkoro dzieci zostało przewiezionych do innych pobliskich szpitali. Dwa dni po pożarze w kaplicy przebywały jeszcze dwa niemowlęta. Ich przeniesienie było utrudnione z powodu obostrzeń sanitarnych. „Nasi lekarze i pielęgniarki są wspaniali. Wszyscy pacjenci szpitala, również najmłodsi, ci uratowani przez jezuitów, przeżyli pożar” – napisał o. Ocon.

Źródło: vaticannews

Page 2 of 25

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com