11 lutego obchodzimy Światowy Dzień Chorego, który został ustanowiony przez papieża Jana Pawła II w 1992 r. Jako dzień obchodów Ojciec Święty wybrał wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, wskazując na nadzieję, jaką niesie wstawiennictwo Maryi w chorobie i cierpieniu. Hasło tegorocznego dnia wybrane przez papieża Franciszka brzmi: „Miej o nim staranie. Współczucie jako synodalna realizacja uzdrowienia”.
Światowy Dzień Chorego św. Jan Paweł II ustanowił w liście do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady Duszpasterstwa Służby Zdrowia kard. Fiorenzo Angeliniego, który wystosował 13 maja 1992 roku, a więc w inne święto maryjne związane z objawieniami Matki Bożej w Fatimie.
Pisząc o swojej inicjatywie podkreślił, że celem Dnia Chorego jest pobudzenie wrażliwości całego Kościoła „na konieczność zapewnienia jak najlepszej opieki chorym; pomagania chorym w dostrzeżeniu wartości cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim na płaszczyźnie nadprzyrodzonej”. Już wtedy papież sam był osobą cierpiącą, rok wcześniej bowiem zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona.
Obie te daty – listu i samego Dnia Chorego – upamiętniają dwa ważne wydarzenia z życia Kościoła katolickiego: 13 maja to wspomnienie pierwszego objawienia maryjnego w portugalskiej Fátimie (1917 r.), a 11 lutego obchodzimy wspomnienie pierwszego ukazania się Maryi św. Bernardecie Soubirous w Lourdes (1858 r.). Tak więc duchowym natchnieniem chorych i ich opiekunów, w tym dniu jest Matka Najświętsza.
Warto dodać, że kilka lat wcześniej (1984) też w dniu 11 lutego Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Salvifici doloris” – o chrześcijańskim sensie cierpienia.
Trzeba tak kształtować wychowanie każdego człowieka, aby w każdym z nas był ten dobry Samarytanin, który zauważy to, co jest u jego brata kruchością – powiedział bp Romuald Kamiński, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, podczas konferencji prasowej w Narodowym Instytucie Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego w Warszawie-Aninie, zapowiadającej XXXI Światowy Dzień Chorego.
Bp Kamiński zauważył, że Ojciec Święty odwołuje się w orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Chorego do dokumentu Fratelli tutti oraz posługuje się przypowieścią o dobrym Samarytaninie. „Papież chce nam pokazać, jak ważny jest każdy, kto towarzyszy drugiemu człowiekowi, zwłaszcza w trudnych sytuacjach. Człowiek chory przeżywa pewną niemoc i chodzi o to, kto tej niemocy jest w stanie zaradzić” – zaznaczył.
„Papież wskazuje, że ludzi niemocnych jest w naszych czasach bardzo dużo. Mówi o kruchości człowieka, która wynika z tego, że współczesne społeczeństwa są mocne w tym sensie, że są spowite osiągnięciami techniki, cywilizacji, nauki. Szybkość społecznego życia jest przeogromna i w tym wszystkim staje człowiek kruchy, delikatny” – zwrócił uwagę bp Kamiński odwołując się do papieskiego orędzia.
Bp Kamiński zaznaczył, że w dzisiejszym świecie bardzo potrzebny jest taki wyjątkowy człowiek, który w Ewangelii nazwany jest dobrym Samarytaninem. „Trzeba tak kształtować wychowanie każdego człowieka od dziecka aż do końca życia, aby w każdym z nas był ten dobry Samarytanin, który zauważy to, co jest u jego brata kruchością. Dobry Samarytanin miał te cechy, o które powinniśmy zabiegać. To jest zadanie dla nas wszystkich” – zaznaczył.
Prof. Łukasz Szumowski, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego, mówił o relacji lekarz-pacjent jako najważniejszej formie terapii. „Naszym zadaniem jako Instytutu badawczego jest odkrywanie tego, co jest ukryte w człowieku” – zauważył.
Odwołując się do papieskiego orędzia, prof. Szumowski zwrócił uwagę, że to właśnie Samarytanin, czyli osoba wykluczona, pomaga choremu. „Jest to sygnał dla nas wszystkich jako lekarzy, że mamy przed sobą chorego, cierpiącego człowieka, i nie powinno mieć dla nas znaczenia czy jest on grzesznikiem czy świętym. Mamy mu pomóc” – podkreślił. Dodał, że „osoba chora pomaga nam zrozumieć nasze człowieczeństwo, a my pomagamy jej w chorobie”.
„Nie powinniśmy oceniać, czy choremu warto pomóc. To jest całkowicie sprzeczne z wielowiekową tradycją judaizmu i chrześcijaństwa oraz sprzeczne z tym, co pisze papież Franciszek w swoim orędziu” – zauważył prof. Szumowski.
Prof. Adam Kobayashi, kierownik Zakładu Farmakologii Wydziału Medycznego Collegium Medicum UKSW oraz konsultant wojewódzki ds. neurologii, mówił o tym, że bezbronność chorego jest apelem o spotkanie z profesjonalizmem i empatią. „Ta bezbronność wynika z tego, że osoba chora to osoba cierpiąca, która odczuwa lęk i która jest zdezorientowana” – przyznał. Dodał, że nie można zapominać o kontakcie. „Mamy do czynienia z człowiekiem, który cierpi. To, czego uczymy naszych studentów, to empatia, czyli współodczuwanie. Musimy wczuć się w obawy pacjenta” – zaznaczył prof. Kobayashi.
„Dla nas jako lekarzy ważne jest, aby się kształcić, aby to profesjonalne podejście wykorzystać do pomocy pacjentowi” – zwrócił uwagę prof. Kobayashi.
Jarosław Cyrynger, ze Stowarzyszenia Transplantacji Serca im. prof. Zbigniewa Religi, mówił o terapeutycznej roli stowarzyszeń pacjenckich. „Należy ujednolicić sposób pomocy pacjentom, czyli chodzi o to, aby było jak najwięcej rozmów, jak najwięcej odwoływania się do własnych doświadczeń” – podkreślił.
Na zakończenie konferencji prasowej do kaplicy Instytutu Kardiologii zostały wprowadzone relikwie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i św. ks. Alojzego Orione. „Niech ci przyjaciele Boga wspomagają wielkie zadania tego Instytutu” – powiedział bp Romuald Kamiński przy przekazywaniu relikwii do kaplicy.
Narodowy Instytut Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego Zespół KEP ds. Służby Zdrowia Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia oraz Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski
zapraszają
8 lutego (środa) 2023 roku na godz. 11.00 do Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego (ul. Alpejska 42, Warszawa-Anin)
na konferencję prasową przed XXXI Światowym Dniem Chorego (11 lutego) połączoną z prezentacją orędzia Papieża Franciszka na ten dzień: Miej o nim staranie (Łk 10,35). Współczucie jako synodalna realizacja uzdrowienia.
W programie konferencji:
Bp Romuald Kamiński, Przewodniczący Zespołu KEP ds. Służby Zdrowia: Odpowiedź współczesnego Samarytanina na kruchość człowieka
Adam Niedzielski, Minister Zdrowia: Administrowanie czy służba? Ministerstwo Zdrowia we współczesnym społeczeństwie, gdzie cierpienie jest powszechnym doświadczeniem
Łukasz Szumowski, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego: Postęp w dziedzinie technologii medycznych a słabość ciała ludzkiego
Filip Szymański, Dziekan Wydziału Medycznego Collegium Medicum UKSW: Bezbronność chorego apelem o spotkanie z profesjonalizmem i empatią
Jarosław Cyrynger, Stowarzyszenie Transplantacji Serca im. prof. Zbigniewa Religi: Terapeutyczna, wzmacniająca rola stowarzyszeń pacjenckich
Podsumowanie i pytania od dziennikarzy
Obchód po oddziale szpitalnym – możliwość zrobienia zdjęć przez operatorów i fotoreporterów – prosimy nie fotografować twarzy pacjentów
Wprowadzenie relikwii bł. Stefana Wyszyńskiego i św. Alojzego Orione do kaplicy Instytutu (ok. 10 minut)
Lunch
Spotkanie poprowadzi rzecznik prasowy Narodowego Instytutu Kardiologii Stefana kardynała Wyszyńskiego Tomasz Leleno.
Papież Franciszek spotkał się z technikami medycznymi, 16 stycznia 2023 (ANSA)
„Pragnę podziękować wam za wasz wysiłek oraz oddanie, zwłaszcza kiedy są one ukryte. Pracownicy służby zdrowia w ciągu ostatnich trzech lat przeżyli bardzo wyjątkowe doświadczenie, ciężkie do wyobrażenia, czyli doświadczenie pandemii” – mówił Papież osobom posługującym jako technicy medyczni w dziedzinach radiologii, rehabilitacji oraz prewencji. Przedstawiciele włoskiej federacji tych zawodów zostali dziś przyjęci przez niego na audiencji. Franciszek podkreślał wartość ich działalności.
Vatican News
Ojciec Święty zauważył, że zbliża się Światowy Dzień Chorego i stąd refleksja nad doświadczeniem fizycznej niemocy jest tym bardziej potrzebna. Jak wskazał Papież, dobre spojrzenie na te sprawy wypływa z przyjęcia kultury opieki nad osobą w miejsce kultury odrzucenia.
„Drodzy przyjaciele, wasza profesja rodzi się z wyboru dotyczącego wartości. Poprzez waszą posługę przykładacie rękę do «podnoszenia i rehabilitowania» waszych podopiecznych, pamiętając, że po pierwsze są to osoby. W centrum musi zawsze stać właśnie osoba ze wszystkimi jej wymiarami, także tym duchowym: zjednoczona całość, w której w harmonii trwają elementy biologiczne i duchowe, kulturowe i relacyjne, planowe i środowiskowe bytu ludzkiego w ciągu życia – podkreślił Papież. – Ta zasada, stojąca u podstaw Konstytucji etycznej waszej federacji, wskazuje drogę oraz pozwala nie ulegać bezpłodnym efektywnościom czy chłodnemu stosowaniu protokołów. Chorzy pozostają osobami potrzebującymi, by wziąć je w opiekę i by poczuły się wzięte w opiekę. Dlatego ważnym jest wejść z nimi w relację z człowieczeństwem oraz empatią. Co prawda z wysokim poziomem profesjonalizmu – tak, to prawda – ale [też] z człowieczeństwem oraz empatią.“
„Ale także wy, profesjonaliści z dziedziny służby zdrowia, jesteście osobami i potrzebujecie, żeby ktoś się wami zajmował poprzez uznanie dla waszej posługi, dbanie o odpowiednie warunki pracy oraz zaangażowanie właściwej liczby osób, aby uszanować prawo wszystkich ludzi do zdrowia – zaznaczył Ojciec Święty. – Każdy kraj powinien podejmować starania w celu znalezienia «strategii i środków, aby każdy człowiek miał zagwarantowany dostęp do opieki i podstawowe prawo do zdrowia» (Orędzie na XXXI Światowy Dzień Chorego). Zdrowie to nie dobro luksusowe! Świat odrzucający chorych, niewspierający osób niezdolnych do opłacenia leczenia jest światem cynicznym bez przyszłości. Zawsze o tym pamiętajmy: że zdrowie to nie dobro luksusowe, ono jest dla wszystkich.“
Wstawiennictwu Maryi, Uzdrowieniu Chorych, zawierzam każdego z was, którzy jesteście chorzy; was, którzy opiekujecie się nimi w rodzinie, poprzez pracę, badania naukowe i wolontariat; was, którzy angażujecie się w nawiązywanie osobowych, kościelnych i obywatelskich więzi braterstwa.
„Miej o nim staranie”.
Współczucie jako synodalna realizacja uzdrowienia
Drodzy bracia i siostry!
Choroba jest częścią naszego ludzkiego doświadczenia. Może jednak stać się czymś nieludzkim, jeśli jest przeżywana w izolacji i opuszczeniu, jeśli nie towarzyszy jej troska i współczucie. Gdy podążamy naprzód wspólnie, czymś normalnym jest to, że ktoś może poczuć się źle, że będzie musiał się zatrzymać z powodu zmęczenia lub jakiegoś zdarzenia po drodze. To właśnie wówczas, w tych chwilach, widać, jak idziemy: czy jest to rzeczywiście podążanie razem, czy też idziemy tą samą drogą, ale każdy na własną rękę, dbając o swoje interesy i pozwalając, aby inni „dali sobie radę”. Dlatego w ten XXXI Światowy Dzień Chorego, w trakcie trwającego procesu synodalnego, zapraszam was do refleksji nad tym, że właśnie poprzez doświadczenie słabości i choroby możemy nauczyć się podążać razem zgodnie ze stylem Boga, który jest bliskością, współczuciem i czułością.
W Księdze Proroka Ezechiela, w wielkiej wyroczni, która stanowi jeden z głównych punktów całego Objawienia, Pan mówi w następujący sposób: „Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko – wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, […] będę pasł sprawiedliwie” (34, 15-16). Doświadczenie zagubienia, choroby i słabości stanowi oczywiście część naszej drogi: nie wykluczają nas z Ludu Bożego, przeciwnie, wprowadzają nas w centrum uwagi Pana, który jest Ojcem i nie chce stracić po drodze nawet jednego ze swoich dzieci. Chodzi więc o to, by uczyć się od Niego, aby naprawdę być wspólnotą, która podąża razem, zdolną do tego, by nie dać się zarazić kulturą odrzucenia.
Jak wiecie, encyklika Fratelli tutti proponuje zaktualizowane odczytanie przypowieści o dobrym Samarytaninie. Wybrałem ją jako element kluczowy, jako punkt zwrotny, aby móc wyjść z „cienia zamkniętego świata” i „myśleć o stwarzaniu świata otwartego” (por. nr 56). Istnieje bowiem głębokie powiązanie między tą przypowieścią Jezusa a wieloma sposobami, jakimi neguje się dzisiaj braterstwo. W szczególności fakt, że osoba pobita i okradziona zostaje porzucona przy drodze, ukazuje stan, w którym pozostawiono zbyt wielu naszych braci i sióstr w chwili, gdy najbardziej potrzebują pomocy. Nie jest łatwo odróżnić, które ataki na życie i jego godność wynikają z przyczyn naturalnych, a które są spowodowane niesprawiedliwością i przemocą. Istotnie, poziom nierówności i dominacja interesów wąskiego grona osób dotyka obecnie każdego środowiska ludzkiego w takim stopniu, że trudno uznać jakiekolwiek doświadczenie za „naturalne”. Wszelkie cierpienie odbywa się w „kulturze” i pośród jej sprzeczności.
Ważne jest tu jednak rozpoznanie stanu samotności, opuszczenia. Chodzi o okrucieństwo, które można przezwyciężyć wcześniej niż jakąkolwiek inną niesprawiedliwość, ponieważ – jak opowiada przypowieść – do jego wyeliminowania wystarczy chwila uwagi, wewnętrzny ruch współczucia. Dwóch przechodniów, uważanych za osoby religijne, widzi rannego i nie zatrzymuje się. Jednak trzecia, Samarytanin, będący obiektem pogardy, jest poruszony współczuciem i zajmuje się tym nieznajomym przy drodze, traktując go jak brata. Czyniąc to, nawet o tym nie myśląc, zmienia stan rzeczy, stwarza świat bardziej braterski.
Bracia, siostry, nigdy nie jesteśmy gotowi na chorobę. A często nawet do przyznawania się, że jesteśmy coraz starsi. Boimy się bezbronności, a wszechobecna kultura rynkowa popycha nas do tego, by jej zaprzeczać. Dla kruchości nie ma miejsca. A zło, wdzierając się w nasze życie i atakując nas, powala nas nieprzytomnych na ziemię. Może się więc zdarzyć, że inni nas opuszczą, albo że wydaje nam się, iż musimy ich porzucić, aby nie czuć wobec nich ciężaru. Tak zaczyna się samotność i zatruwa nas gorzkie poczucie niesprawiedliwości, dla której nawet Niebo zdaje się zamykać. Rzeczywiście, trudno nam trwać w pokoju z Bogiem, gdy niszczy się nasze relacje z innymi i z samymi sobą. Dlatego tak ważne jest, także w odniesieniu do choroby, aby cały Kościół skonfrontował się z ewangelicznym przykładem dobrego Samarytanina, aby stać się wartościowym „szpitalem polowym”: jego misja bowiem, zwłaszcza w okolicznościach historycznych, które przeżywamy, wyraża się w sprawowaniu opieki. Wszyscy jesteśmy delikatni i wrażliwi; wszyscy potrzebujemy tej współczującej uwagi, która potrafi się zatrzymać, zbliżyć, uzdrowić i podnieść. Sytuacja, w jakiej znajdują się chorzy jest więc apelem, który przerywa obojętność i spowalnia krok tych, którzy idą naprzód, jakby nie mieli sióstr i braci.
Światowy Dzień Chorego nie wzywa bowiem jedynie do modlitwy i bliskości z cierpiącymi; ma również na celu uwrażliwienie Ludu Bożego, instytucji służby zdrowia i społeczeństwa obywatelskiego na nowy sposób wspólnego podążania naprzód. Przytoczone na początku proroctwo Ezechiela zawiera bardzo surowy osąd priorytetów tych, którzy sprawują nad ludźmi władzę ekonomiczną, kulturalną i wykonawczą: „Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadziliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i z okrucieństwem obchodziliście się z nimi” (34, 3-4). Słowo Boże jest zawsze oświecające i aktualne. Nie tylko w oskarżaniu, ale także w tym, co proponuje. Zakończenie przypowieści o dobrym Samarytaninie sugeruje nam bowiem, w jaki sposób realizowanie braterstwa, zapoczątkowane przez spotkanie twarzą w twarz, może być poszerzone na zorganizowaną opiekę. Gospoda, karczmarz, pieniądze, obietnica wzajemnego informowania się o stanie chorego (por. Łk 10, 34-35): to wszystko każe nam myśleć o posłudze kapłanów, pracy personelu służby zdrowia i opieki społecznej, zaangażowaniu członków rodzin i wolontariuszy, dzięki którym każdego dnia, w każdej części świata, dobro przeciwstawia się złu.
Lata pandemii zwiększyły nasze poczucie wdzięczności wobec tych, którzy każdego dnia pracują na rzecz zdrowia i badań. Ale nie wystarczy wyjść z tak wielkiej zbiorowej tragedii poprzez uhonorowanie bohaterów. Covid-19 wystawił na próbę tę wielką sieć naszych umiejętności i solidarności oraz ukazał strukturalne ograniczenia istniejących systemów opieki społecznej. Wdzięczności musi zatem towarzyszyć aktywne poszukiwanie w każdym kraju strategii i środków, aby każdy człowiek miał zagwarantowany dostęp do opieki i podstawowe prawo do zdrowia.
„Miej o nim staranie” (Łk 10, 35) – zaleca gospodarzowi Samarytanin. Jezus powtarza to także każdemu z nas, a na koniec napomina: „Idź, i ty czyń podobnie!”. Jak podkreśliłem we Fratelli tutti, „przypowieść ta ukazuje nam, przy pomocy jakich inicjatyw można odbudować wspólnotę, począwszy od mężczyzn i kobiet, którzy utożsamiają się z kruchością innych, którzy nie pozwalają na budowanie społeczeństwa wykluczenia, ale stają się bliźnimi, podnosząc upadłych i przywracając ich społeczeństwu, aby dobro było wspólne” (n. 67). Istotnie „zostaliśmy stworzeni do pełni, którą można osiągnąć tylko w miłości. Żyć obojętnie w obliczu cierpienia, to nie jeden z możliwych wyborów” (n. 68).
Także 11 lutego 2023 r. patrzymy na sanktuarium w Lourdes jak na proroctwo, lekcję powierzoną Kościołowi w sercu współczesności. Liczy się nie tylko to, co działa i nie tylko ten, kto produkuje. Osoby chore znajdują się w centrum Ludu Bożego, postępując razem z nim jako proroctwo ludzkości, w której każdy jest cenny i nikogo nie wolno odrzucać.
Wstawiennictwu Maryi, Uzdrowieniu Chorych, zawierzam każdego z was, którzy jesteście chorzy; was, którzy opiekujecie się nimi w rodzinie, poprzez pracę, badania naukowe i wolontariat; was, którzy angażujecie się w nawiązywanie osobowych, kościelnych i obywatelskich więzi braterstwa. Wszystkim serdecznie przekazuję moje Apostolskie Błogosławieństwo.
Rzym, u św. Jana na Lateranie, dnia 10 stycznia 2023 roku.
Papież senior Benedykt XVI napisał swój duchowy testament 29 sierpnia 2006 roku. Przebija z niego wielkie dziękczynienie w stosunku do samego Boga, rodziców, rodzeństwa, rodaków, wszystkich spotkanych ludzi oraz całego Kościoła. Joseph Ratzinger prosi o modlitwę, aby Pan, mimo wszystkich jego grzechów i niedoskonałości, przyjął go do wiecznego mieszkania.
Benedykt XVI – Mój testament duchowy
Jeśli o tak późnej porze mojego życia spoglądam wstecz na dziesiątki lat, które przeżyłem, to najpierw widzę, jak wiele mam powodów do dziękczynienia. Przede wszystkim dziękuję samemu Bogu, dawcy wszelkiego dobrego daru, który dał mi życie i prowadził mnie przez różne chwile zamętu; zawsze podnosił mnie, gdy zaczynałem się potykać i zawsze na nowo dawał mi światło swego oblicza. Z perspektywy czasu widzę i rozumiem, że nawet ciemne i męczące odcinki tej drogi służyły mojemu zbawieniu i że to w nich On mnie dobrze prowadził.
Dziękuję moim rodzicom, którzy dali mi życie w trudnym czasie i którzy kosztem wielkich wyrzeczeń, swoją miłością przygotowali dla mnie wspaniały dom, który jak jasne światło rozświetla wszystkie moje dni do dziś. Jasna wiara mojego ojca nauczyła nas, dzieci, wierzyć i jako drogowskaz stała zawsze mocno pośród wszystkich moich osiągnięć naukowych; głębokie oddanie i wielka dobroć mojej matki są dziedzictwem, za które nie mogę jej wystarczająco podziękować. Moja siostra przez dziesiątki lat pomagała mi bezinteresownie i z czułą troską; mój brat jasnością swoich sądów, energiczną stanowczością i pogodą ducha zawsze torował mi drogę; bez tego ciągłego poprzedzania i towarzyszenia mi nie mógłbym znaleźć właściwej drogi.
Z serca dziękuję Bogu za wielu przyjaciół, mężczyzn i kobiet, których zawsze stawiał u mojego boku; za współpracowników na wszystkich etapach mojej drogi; za nauczycieli i uczniów, których mi dał. Z wdzięcznością powierzam ich wszystkich Jego dobroci. I chcę podziękować Panu za moją piękną ojczyznę w Bawarskich Prealpach, w której zawsze widziałem, jak prześwituje blask samego Stwórcy. Dziękuję ludziom mojej ojczyzny, ponieważ w nich na nowo doświadczyłem piękna wiary. Modlę się, aby nasza ziemia pozostała ziemią wiary i błagam was, drodzy rodacy: nie dajcie się odwrócić od wiary. I wreszcie dziękuję Bogu za całe piękno, którego mogłem doświadczyć na wszystkich etapach mojej drogi, ale szczególnie w Rzymie i we Włoszech, które stały się moją drugą ojczyzną.
Wszystkich, których w jakikolwiek sposób skrzywdziłem, z serca proszę o przebaczenie.
To, co powiedziałem wcześniej do moich rodaków, mówię teraz do wszystkich w Kościele powierzonych mojej służbie: trwajcie mocno w wierze! Nie dajcie się zwieść! Często wydaje się, że nauka – z jednej strony nauki przyrodnicze, a z drugiej badania historyczne (zwłaszcza egzegeza Pisma Świętego) – są w stanie zaoferować niepodważalne wyniki sprzeczne z wiarą katolicką. Przeżyłem od dawna przemiany nauk przyrodniczych i mogłem zobaczyć, jak przeciwnie, zniknęły pozorne pewniki przeciw wierze, okazując się nie nauką, lecz interpretacjami filozoficznymi tylko pozornie odnoszącymi się do nauki; tak jak z drugiej strony, to właśnie w dialogu z naukami przyrodniczymi również wiara nauczyła się lepiej rozumieć granicę zakresu swoich roszczeń, a więc swoją specyfikę. Już sześćdziesiąt lat towarzyszę drodze teologii, w szczególności nauk biblijnych, i wraz z następowaniem po sobie różnych pokoleń widziałem, jak upadają tezy, które wydawały się niewzruszone, okazując się jedynie hipotezami: pokolenie liberałów (Harnack, Jülicher itd.), pokolenie egzystencjalistów (Bultmann itd.), pokolenie marksistów. Widziałem i widzę, jak z plątaniny hipotez wyłaniała się i znów wyłania rozumność wiary. Jezus Chrystus jest naprawdę drogą, prawdą i życiem – a Kościół, ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami, jest naprawdę Jego ciałem.
Na koniec pokornie proszę: módlcie się za mnie, aby Pan, mimo wszystkich moich grzechów i niedoskonałości, przyjął mnie do wiecznego mieszkania. Do wszystkich powierzonych mi osób moje modlitwy płyną z całego serca, dzień po dniu.
Zmagania o zniesienie stalinowskiej ustawy aborcyjnej z 27 kwietnia 1956 r.
Poznań, 13 stycznia 2023 r.
Konferencja ma na celu przedstawienie zmagań o zniesienie Ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży i podejmowanych w latach 1993–2021 wysiłków nad kształtowaniem prawa możliwie najpełniej chroniącego życie człowieka w prenatalnym okresie rozwoju. Wraz z transformacją ustrojową po 1989 r. sprawa ochrony życia ludzkiego od poczęcia stała się jedną z najbardziej palących społecznie kwestii. Burzliwe prace legislacyjne doprowadziły do przygotowania projektu ustawy uchwalonej 7 stycznia 1993 r., która zastąpiła ustawę aborcyjną z 1956 r. Nowa ustawa zniosła społeczną przesłankę do wykonania aborcji („trudne warunki życiowe kobiety ciężarnej”). Polska stała się tym samym pierwszym państwem demokratycznym, którego parlament odrzucił aborcję „na żądanie”.
Mimo że nowe prawo nie zapewniało pełnej ochrony wszystkim poczętych dzieciom, to jednak w ówczesnych warunkach społeczno-politycznych uzyskano regulacje, które w tamtym czasie były możliwe do osiągnięcia. Przyjęta ustawa dopuszczała uśmiercenie dziecka w przypadku, gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, badania prenatalne wskazywały na ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu lub zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Z powodu owych wyjątków od prawa do życia dziecka poczętego, po 1993 r. nie ustawały społeczne i polityczne wysiłki nad jego doskonaleniem. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował abortywną przesłankę społeczną w maju 1997. W kolejnych latach do Sejmu zgłaszano liczne obywatelskie inicjatywy ustawodawcze. Finalnie przesłankę eugeniczną zakwestionował Trybunał Konstytucyjny w październiku 2020 r. Orzeczenie dotyczące aborcji eugenicznej weszło w życie w styczniu 2021 r.
Dla zniesienia regulacji i prawnych następstw stalinowskiej ustawy aborcyjnej z 1956 r. istotne okazały się zatem dwie wiosny roku 1993 i 2021, kiedy państwo polskie odrzuciło społeczne i eugeniczne podstawy uśmiercania dzieci w prenatalnej fazie rozwoju. Droga do tak istotnych zmian obejmowała kilkudziesięcioletni okres zmagań społecznych i politycznych podejmowany w niezwykle trudnych realiach państwa autorytarnego przed 1989 r. i liberalnie rozumianej wolności w warunkach państwa demokratycznego III RP. W ramach konferencji poddamy analizie proces historyczny, który doprowadził polskie społeczeństwo do obecnej sytuacji społecznej i prawnej. Przedmiotem naszego namysłu pozostaje równie istotne zadanie określenia wyzwań, celów i metod dalszej działalności pro-life w polskiej rzeczywistości społecznej.
Plan konferencji
8.45 przywitanie uczestników dr Piotr Guzdek, PSOŻCZ
8.55 słowo wprowadzenia ks. prof. UAM dr hab. Andrzej Pryba MSF, WT UAM
9.05 otwarcie konferencji abp dr Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański
sesja I
prowadzący: ks. prof. UAM dr hab. Andrzej Pryba MSF
9.15–9.45
abp dr Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Pastoralno-eklezjalne podstawy działalności katolickiego obrońcy życia
9.45–10.15
dr hab. Marek Czachorowski
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Koncepcje prawa a formacja moralna obywateli
10.15–10.45
prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk
Instytut Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk
Rewolucja przeciw życiu. Bolszewickie państwo nowego typu i cywilizacja śmierci
10.45–11.15
prof. dr hab. Jan Żaryn
Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego w Warszawie
Świeccy w walce przeciw aborcji w PRL.
11.15–11.30
przerwa kawowa
sesja II
Prowadzący: dr Piotr Guzdek
11.30–12.00
prof. KA dr hab. Teresa Olearczyk
Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
Świadomość wartości życia od poczęcia w percepcji kobiet i mężczyzn z perspektywy lat 60. XX wieku i współcześnie
12.00–12.30
dr inż. Adam Kisiel
Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki
Historia Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci
12.30–13.00
dr Paweł Wosicki
Fundacja Głos dla Życia
Zmagania o ochronę życia nienarodzonych dzieci w latach 1990–1997
13.00–13.30
Maria Bieńkiewicz
Założycielka Fundacji Nazaret
Konsekwencje aborcji dla rodzin, personelu medycznego i społeczeństwa
13.30–14.30
obiad – w ramach transmisji telewizyjno-internetowej emisja filmu PSOŻCZ
Sesja III
prowadzący: dr Emilia Lichtenberg-Kokoszka
14.30–15.00
Marek Jurek
Marszałek Sejmu RP w latach 2005–2007
Sprawa konstytucjonalizacji prawa do życia w Polsce w latach 2006–2007
15.00–15.30
prof. KUL dr hab. Mieczysław Ryba
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Zmagania o ochronę życia w Polsce po 2015 r.
15.30–16.00
prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki
Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki
Media istotnym narzędziem stosowanym w zmaganiach o zapewnienie ochrony życia człowieka
16.00–16.30
dr Marek Babik
Akademia Ignatianum w Krakowie
Problematyka poczęcia i ciąży w materiałach edukacyjnych dla uczniów polskich szkół w XX wieku
16.30–16.45 przerwa kawowa
Sesja IV
prowadzący: prof. KA dr hab. Teresa Olearczyk
16.45–17.15
dr Emilia Lichtenberg-Kokoszka
Uniwersytet Opolski
Rodzicielstwo od poczęcia. Potrzeba nowego paradygmatu prokreacji i promocji nowych postaw społecznych
17.15–17.45
ks. prof. UAM dr hab. Andrzej Pryba MSF
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Formacja etyczna i antropologiczna małżonków warunkiem przezwyciężenia mentalności antykoncepcyjnej i stechnicyzowanego podejścia do prokreacji
17.45–18.15
ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TChr
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Scjentyzm, aborcjonizm, genderyzm. Współczesne zagrożenia ideologiczne i wyzwania dla działalności pro-life
18.15–18.45
dr Piotr Guzdek
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w Krakowie
Nowe warunki pochówku dziecka poronionego i psychospołeczne standardy opieki położniczej nad rodzicami po stracie prokreacyjnej jako następstwo zmiany mentalności społecznej i prawnej po zniesieniu stalinowskiej ustawy aborcyjnej z 1956 r.
18.45 podsumowanie konferencji ks. prof. UAM dr hab. Andrzej Pryba MSF
– Modlitwa jest terapeutyczna – powiedział ks. dr Arkadiusz Zawistowski, Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia, który uczestniczył w Adwentowym Dniu Skupienia w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu. Organizatorem spotkania było Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich – Oddział Ziemi Radomskiej, które liczy 40 medyków.
W czasie wydarzenia ks. Zawistowski mówił „o sztuce modlitwy, która prowadzi do Królestwa Miłości”. – W modlitwie najważniejszy jest Bóg. Tak mówił św. Jan Paweł II. Możemy błagać, prosić czy dziękować, ale zawsze jest to przyczynianie się do chwały Bożej – mówił ks. Zawistowski.
Duszpasterz stwierdził, że modlitwa jest terapeutyczna i to nie tylko dla chorych, ale i zdrowych. – Duchowość, w niej modlitwa jest tutaj najbardziej potrzebna. To jest źródło, z którego możemy czerpać – powiedział ks. Zawistowski.
Organizatorem spotkania było Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich – Oddział Ziemi Radomskiej. Prezes stowarzyszenia dr Jadwiga Kazana przypomniała, że pracownicy służby zdrowia każdego roku spotykają się na dniu skupienia, by umocnić się w wierze, powierzyć Bogu swoją pracę, problemy troski i radości.
– Jest nas coraz więcej, coraz łatwiej jest nam rozumieć się nawzajem i rozmawiać językiem wiary. Wiara, jak powiedział ks. Zawistowski, jest nie tylko rozmową, ale jest też ciszą, aktem miłości – mówiła Radiu Plus Radom dr Jadwiga Kazana.