• ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO NA XXXI ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO (11 LUTEGO 2023 R.)

ZESPÓŁ KEP ds. SŁUŻBY ZDROWIA

Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia

Autor: Administrator Strona 10 z 39

APEL JASNOGÓRSKI W CZASIE PIELGRZYMKI MEDYKÓW NA JASNĄ GORĘ

REKOLEKCJE PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA

Modlitwą za zmarłych pracowników Służby Zdrowia i pacjentów, zwłaszcza tych którzy odeszli z powodu pandemii, na Jasnej Górze rozpoczęły się rekolekcje środowiska medycznego. Dni skupienia poprzedzające doroczną ogólnopolską pielgrzymkę zainicjował 42 lata temu bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Jak mówią uczestnicy rekolekcji są one bardzo potrzebne, po to, by nabrać nowego ducha i raz jeszcze przypomnieć sobie, że najważniejszy jest człowiek.
- Pracuję jako pielęgniarka i potrzebuję wsparcia duchowego, ponieważ cały czas jestem wśród ludzi i trzeba mieć do nich dużo cierpliwości. Te rekolekcje dają mi wsparcie, które jest potrzebne do współpracy z ludźmi na co dzień - wyznała Danuta Rajzer, która pracuje w Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu. Jak podkreśliła w pracy pielęgniarki najważniejsze jest „zauważenie drugiego człowieka, nie żadne procedury, które tak nam teraz wmawiają”.

Jadwiga Bilska, która pielęgniarką jest od 35 lat zauważa, że praca w szpitalu jest bardzo trudna, a covid pokazał, że ci którzy służą chorym muszą mieć w sobie także dużo siły wewnętrznej, aby umieć pomagać. - W tym szczególnym czasie pandemii pacjenci bardzo nas potrzebowali, trzeba było być bardzo empatycznym, oni wręcz wołali też o wsparcie duchowe i dlatego przyjechałam na Jasną Górę, by zaczerpnąć sił od Maryi - powiedziała pielęgniarka.

Jak podkreślił ks. Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz Służby Zdrowia, po pandemii środowisko wraca do rocznego rytmu spotkań, w który od ponad 40 lat wpisana są doroczne rekolekcje dla medyków na Jasnej Górze. Jego zdaniem jasnogórskie spotkania służą także integracji środowiska. Są wskazaniem na potrzebę pielęgnowania i pogłębiania duchowości chrześcijańskiej w misji lekarza czy pielęgniarki, by pomoc chorym i cierpiącym nie zamykała się jedynie w ramach procedur medycznych i zabiegów.

Tegoroczne rekolekcje dla pracowników Służby Zdrowia dotyczą innej materii niż dotychczas, podkreśla prowadzący je o. Bartłomiej Hućko, jezuita z Częstochowy .
- Nie zajmiemy się branżowo sobą jako służba zdrowia, ale zajmiemy się relacją osobistą, każdego z uczestników, z Panem Bogiem. Wrócimy do czegoś bardziej elementarnego, bardziej zasadniczego w życiu wiary i w życiu duchowym, czyli do mojej osobistej relacji z Bogiem, bo myślę, że na tym buduje się wszystko inne, a to często nam umyka - powiedział rekolekcjonista.

Rekolekcje dla pracowników Służby Zdrowia potrwają do jutra do popołudnia. Po nich Apelem Jasnogórskim rozpocznie się 98. ogólnopolska pielgrzymka, której główne uroczystości odbywać się będą w niedzielę. Msza św. sprawowana będzie o godz. 11.00 na Szczycie pod przewodnictwem i z kazaniem abp Wojciecha Polaka, Prymasa Polski. Poprzedzi ją konferencja i wystąpienia zaproszonych gości od godz. 9.00.

Duszpasterstwo służby zdrowia sprawuje opiekę duszpasterską nad lekarzami, pielęgniarkami i położnymi oraz kapelanami szpitali, zakładów opieki zdrowotnej i domów pomocy społecznej.

Dziś na Jasnej Górze odbyć się mają spotkania wyborcze Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich i Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych. Oba powstały w 1994 r. na Jasnej Górze. Stowarzyszenie lekarzy podczas II Światowego Dnia Chorego 11 lutego, a w maju tego samego roku stowarzyszenie pielęgniarek i położnych.

Szczególnym zadaniem stowarzyszeń jest realizacja fundamentalnej zasady etyki i deontologii lekarskiej dotyczącej obowiązku ochrony życia ludzkiego od chwili poczęcia, aż do naturalnej śmierci, stała formacja duchowa i intelektualna, krzewienie zasad moralności i etyki katolickiej, pogłębianie znajomości dokumentów Magisterium Kościoła, szczególnie w dziedzinie bioetyki oraz dbałości o ich przestrzeganie, dbałość o integrację środowiska wokół wartości chrześcijańskich i w oparciu o naukę Kościoła Katolickiego.

Źródło: Izabela tyras @JasnaGóraNews

Papież do farmaceutów: promujcie zdrowy styl życia

„Pacjenci bardzo cenią klimat bliskości i rodzinności. On nadaje ludzki wymiar opiece zdrowotnej” – powiedział Papież do przedstawicieli kierownictwa Międzynarodowej Federacji Farmaceutów Katolickich. Jak stwierdził Franciszek, pandemia Covid-19 sprawiła, że farmaceuci znaleźli się na pierwszej linii frontu. Udzielali pomocy i porad, a także sprawnie i szybko wykonywali badania niezbędne w codziennym życiu.

Krzysztof Ołdakowski SJ - Watykan

Ojciec Święty zauważył, że ta kryzysowa sytuacja wywołała w środowisku zawodowym potrzebę zjednoczenia i wzajemnego wsparcia. Farmaceuci stanowią ważny „pomost” między obywatelami a systemem opieki zdrowotnej. System jest często zbiurokratyzowany, a pandemia wystawiła go na ciężką próbę, spowalniając, a czasem wręcz paraliżując procedury. W praktyce oznaczało to większe niedogodności i cierpienie, a także niestety dalszy uszczerbek na zdrowiu osób chorych. W tym kontekście farmaceuci wnoszą dwojaki wkład w dobro wspólne: odciążają system opieki zdrowotnej i łagodzą napięcia społeczne. Franciszek zaznaczył, że bardzo ważny jest wkład, jaki farmaceuci mogą wnieść w nawrócenie do ekologii integralnej.

„Wszyscy jesteśmy wezwani do uczenia się stylu życia wyrażającego większy szacunek dla środowiska, w którym Bóg nas umieścił, dla naszego wspólnego domu. Ten styl życia obejmuje także zdrowy sposób odżywiania się i życia w ogóle. Myślę, że farmaceuci mogą również «tworzyć kulturę» w tej dziedzinie, promując większą mądrość w prowadzeniu zdrowego stylu życia – podkreślił Papież. – W tym względzie można czerpać inspirację z tysiącletniej tradycji, która w Europie sięga starożytnych aptek klasztornych. Ale dzisiaj, dzięki Bogu, te korzenie mogą być wzbogacone o wiedzę i praktyki innych kultur, np. wschodnich czy rdzennych mieszkańców obu Ameryk. Powiedziałbym, że wy, farmaceuci, możecie nam pomóc w demaskowaniu oszustw fałszywego dobrobytu i w wychowaniu nas do prawdziwego «dobrego życia», aby nie było ono przywilejem nielicznych, ale znajdowało się w zasięgu wszystkich.“

Źródło: vaticannews

REKOLEKCJE PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA

oraz

98 OGÓLNOPOLSKA PIELGRZYMKA

Jasna Góra 20-21 maja 2022 roku

Rekolekcjom przewodniczy o. Bartłomiej HUĆKO SJ

20 maja 2022 roku - piątek

Kaplica św. Józefa (ul. Klasztorna)

10.00 - rozpoczęcie rekolekcji

 - konferencja I

11.45 – konferencja II

 - obiad

 - czas wolny

15.00 - Msza Święta z homilią

 - nabożeństwo majowe

 - Adoracja Najśw. Sakramentu (indywidualnie, do 17.30)

18.00 – kolacja

19.30 – dialogi duszpasterskie

21.00 - Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu

21 maja 2022 roku - sobota

Kaplica św. Józefa (ul. Klasztorna)

9.30 - modlitwa poranna i konferencja III

 - Adoracja Najśw. Sakramentu, sakrament Pojednania i Pokuty

11.15 – konferencja IV

14.00 - Msza Święta z homilią i zakończenie rekolekcji

Rozpoczęcie ogólnopolskiej Pielgrzymki Służby Zdrowia

21.00 - Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu

21.30 - Droga Krzyżowa na Wałach (przynosimy świece)

23.00 - Eucharystia w Kaplicy Cudownego Obrazu, przewodniczy bp Krzysztof Włodarczyk, Biskup Diecezjalny Bydgoski

22 maja 2022 roku – niedziela

Aula im. O. Augustyna Kordeckiego:

8.45 - modlitwa poranna

9.00 – konferencja tematyczna i wystąpienie zaproszonych Gości

Szczyt Jasnogórski:

10.45 - przywitanie Pielgrzymów i pocztów sztandarowych

11.00 - UROCZYSTA MSZA ŚWIĘTA pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka, Metropolity Gnieźnieńskiego, Prymasa Polski

- Akt zawierzenia Służby Zdrowia Matce Bożej

- poświęcenie sztandaru KSFP

ŻYCZENIA WIELKANOCNE DLA PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA

ŻYCZENIA WIELANOCNE DLA KAPELANÓW

Dlaczego Jacek Krawczyk został kandydatem na ołtarze?

W Rzeszowie rozpoczął się proces beatyfikacyjny Jacka Krawczyka, zmarłego w 1991 w wieku 24 lat świeckiego katolika, szczególnie zaangażowanego w niesienie pomocy chorym i potrzebującym, teologa i sanitariusza pogotowia ratunkowego. „Harmonijnie łączył on troskę o wzrost duchowy, ożywiany codzienną Eucharystią i modlitwą, z zabieganiem o pomaganie drugiemu człowiekowi, szczególnie temu, który został dotknięty cierpieniem i chorobą” – powiedział w swoim wystąpieniu podczas tego wydarzenia o Andrzej Derdziuk OFMCap.

O to pełen tekst wystąpienia o. Andrzeja Derdziuka:

DLACZEGO JACEK KRAWCZYK został KANDYDATEM NA OŁTARZE?

Dokumenty Kościoła, podejmujące kwestię świętości kanonizowanej i niekanonizowanej, wskazują na dwa istotne aspekty. Święci są nie tylko wzorcami osobowymi, ale stają się też skutecznymi orędownikami przed Bożym tronem. Świadectwo ich życia trwa po śmierci, a żywa pamięć o dokonaniach kandydata na ołtarze jest znakiem jego oddziaływania na potomnych i potwierdzeniem, że Bóg chce nadal się nim posługiwać w szerzeniu ducha Ewangelii.

Chłopak z Palikówki

Życie i śmierć Jacka Krawczyka z podrzeszowskiej wsi Palikówka są czytelnym świadectwem jego szlachetnego charakteru. Już w trakcie nauki w rzeszowskim liceum, a potem jako student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie dał się poznać jako heroiczny sługa ludzi cierpiących, który nie tylko zachowywał wielką wrażliwość na ludzką biedę, ale też w perfekcyjny sposób umiał zorganizować pracę charytatywną, angażując w to inne osoby. Harmonijnie łączył troskę o wzrost duchowy, ożywiany codzienną Eucharystią i modlitwą, z zabieganiem o pomaganie drugiemu człowiekowi, szczególnie temu, który został dotknięty cierpieniem i chorobą.

Mnogość czytanych przez niego katolickich książek i zaznaczane w nich fragmenty wskazują na jego dążenie do ideału. W liście do rodziców z czerwca 1987 r. Jacek, starając się wówczas o dostanie się na studia medyczne, napisał: „Jestem pewien, że mam być lekarzem i teologiem, człowiekiem dającym z siebie maximum. Nie jestem nieszkodliwym wariatem ale człowiekiem, który trzeźwo patrzy w przyszłość”.

Okres zmagania się ze śmiertelną chorobą stał się dla niego czasem czytelnego świadectwa oddania całego życia Chrystusowi. Do swego promotora ks. prof. Janusza Nagórnego pisał: „Wie Ksiądz dobrze, że własną chorobę traktuję jako niecodzienną Łaskę, do przyjęcia, której byłem przygotowywany dość długo. Całe moje życie (i nie jest to przesadą) od samego początku było uczeniem mnie zaufania Bogu. Cokolwiek ważnego było (i jest ) w moim życiu, było zawsze kierowane przez Boga dla mojego dobra”. Jedna z opiekujących się nim lekarek zostawiła takie świadectwo: „Jacek był zupełnie inny od tych wszystkich ludzi, których znałam. Jacek był taki, jaki teoretycznie powinien być chrześcijanin. Tylko ja nigdy nie widziałam chrześcijanina takiego, jakim powinien być. Jacek był pierwszym”.

Świętość jest możliwa

Ten młody człowiek miał jasny plan dążenia do świętości o czym pisał w wypracowaniu szkolnym w drugiej klasie liceum: „Świętość jest możliwa dla mnie, dla ciebie, dla innych, ale weź krzyż, a nie jego namiastkę. Idźmy! Pan czeka!”. Jego ostatnie słowa zapisane 31 maja 1991 roku, sześć godzin przed śmiercią brzmiały: „Brak tak często głębszego spojrzenia na ten wspaniały dar Miłosierdzia Chrystusa, pozwalającego iść trudną, ale przecież zbawienną drogą krzyżową po Jego śladach. Szkoda, że nie chcemy być świętymi”.

Podczas pogrzebu jego uczestniczący mieli świadomość, że żegnają człowieka wyjątkowego, którego duchowe dziedzictwo winno być zachowane. Wracając z pogrzebu, ks. Janusz Nagórny powiedział do swoich studentów, że trzeba zbierać wspomnienia o heroicznym życiu Jacka, by nic nie zmarnowało się z jego świadectwa ofiarnej miłości. Mimo iż w pierwszym zamiarze miał powstać jedynie artykuł o Jacku, duża ilość zebranych materiałów sprawiła, że rozrósł się on do rozmiarów pokaźnej książki zatytułowanej W pół drogi, która miała trzy wydania i 11 tys. łącznego nakładu. Ksiądz prof. Nagórny, który był nie tylko promotorem pracy magisterskiej Jacka, ale też jego duchowym przewodnikiem i przyjacielem, gdy sam zachorował na chorobę nowotworową, napisał w swoim duchowym testamencie: „Noszę w sercu słowa, które zapisał przed laty młody umierający człowiek, i słowa te często cytowałem innym: «Nie pozwól mi zwątpić o Twojej dobroci; nie pozwól mi zapomnieć o miłości mojej». Oto szczególne zadanie, jakie sobie dzisiaj stawiam: bym w obliczu trudnych doświadczeń do końca mojego życia nie zwątpił w dobroć Boga”.

Na bazie książki „W pół drogi” rodzice Jacka, Anna i Tadeusz Krawczykowie, założyli Fundację imienia syna, która miała zbierać środki na pomoc dla biednych studentów Wydziału Teologii KUL, którzy angażowali się w pomoc ludziom potrzebującym. Fundacja prowadzona przez 25 lat przez rodzinę Krawczyków, została następnie przekazana Wydziałowi Teologii KUL i nadal funkcjonuje. Mama Jacka otrzymała ponad czterysta listów, w których czytelnicy książki zapewniali ją o tym, jak bardzo pomogło im świadectwo życia jej syna oraz wyrażali przekonanie o jego skutecznym wstawiennictwie u Boga. Ponieważ rodzice nigdy nie zabiegali o popularyzowanie samej postaci młodego Krawczyka, ale jedynie troszczyli się o kontynuowanie jego posłannictwa, dlatego nie ujawniali nikomu tych pięknych świadectw. Informacja o zawartości tych listów ujrzała światło dzienne dopiero niedawno.

Punktem zwrotnym w pośmiertnej historii Jacka Krawczyka było sympozjum zorganizowane na KUL w 2017 r. z okazji 25. rocznicy istnienia Fundacji. Po wysłuchaniu referatów i świadectw o pięknym życiu studenta KUL, ks. prof. Stanisław Haręzga zaproponował, by rozpocząć starania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego. Biskup rzeszowski Jan Wątroba 11 września 2018 r. ogłosił zamiar podjęcia takich działań.

Życie praktykował heroicznie

Na czym polega szczególna atrakcyjność tego kandydata na ołtarze? Na tym, że miał on w sobie ogromny zapał apostolski płynący z gorącej miłości do Chrystusa, połączony z pokorą i pracowitością, co przyniosło wspaniały owoc w postaci troski o chorych, ubogich i wykluczonych. Już w trakcie studiów koledzy i koleżanki pozdrawiali go słowami: „Na większą chwałę Boga”. Sława jego świętości z biegiem lat utwierdza wiele osób w przekonaniu, że Jacek w sposób naprawdę heroiczny praktykował cnoty życia chrześcijańskiego. Jego wujek, Adolf Panek, napisał kiedyś do swej siostry Anny Krawczyk: „Proponuję, abyś skrzętnie gromadziła wszelką dokumentację dotyczącą życia Jacka. Ja jestem przekonany, że Jacek zostanie świętym”. A spowiednik i opiekun duchowy w ostatniego okresu życia Jacka o. Tyberiusz Nitkiewicz OFM, przyznał, że dopiero na pogrzebie dowiedział o ogromnych zasługach swego penitenta, ponieważ Jacek w swej pokorze nie mówił o własnych dokonaniach.

Jesteś moim marzeniem

Bardzo istotny jest jego przykład miłości małżeńskiej w sakramentalnym związku, który stworzyli z Ewą Wieczorek, koleżanką ze studiów. Romantyczny okres narzeczeństwa został brutalnie naznaczony dramatyczną wiadomością o śmiertelnej chorobie Jacka. Napisał wtedy do Ukochanej: „Nie wiem co dalej ze mną będzie, bo może się okazać, że zostało tylko parę lat, ale dalej chcę, byś decyzję o ślubie podejmowała w sposób wolny. Nie chcę, byś czuła się w jakikolwiek sposób przymuszona. Bardzo trudno jest mi to pisać, ale jedynie Twoje szczęście się liczy. Bogu będę dziękował, jeśli pozwoli mi wrócić do pełnego zdrowia. Jeśli jednak okaże się, że mój czas jest już policzony, to pamiętaj, że raz jeszcze możesz powiedzieć «Tak» lub «Nie». To bardzo ważne dla mnie. Pisałem o wyborze, ale ja bardzo pragnę byś została moją żoną. Nie odbierz tego źle. Jesteś moim największym marzeniem. Tamte słowa napisałem, bo nie chciałbym być kiedyś ciężarem dla Ciebie, a na razie nikt nie wie co będzie dalej. A śmierci boję się tylko dlatego, że mogę utracić Ciebie Najdroższa. Kocham Cię i proszę o modlitwę”.

Sakramentalny związek został zawarty w kaplicy szpitalnej w Krakowie, gdzie Jacek utknął w drodze na ślub w Katowicach. Młodzi małżonkowie żyli ze sobą dziewięć miesięcy w zgodzie i miłości.

Święci zawstydzają

Jacek usilnie pracował nad sobą i trzeźwo oceniał swoje postępy na tej drodze. W liście do narzeczonej napisał: „Stoję przed tajemnicą swojego życia i wielu rzeczy naprawdę nie rozumiem. Ale ufam Temu, który mnie prowadzi. W czasie tej jednej trzeciej życia, jaką już przeżyłem, nauczyłem się zaufania Bogu i chodzenia Jego torem…”.

Święty Jan Paweł II powiedział podczas beatyfikacji Karoliny Kózkówny, że „święci będący ognistym językiem Ducha Prawdy, są także po to, ażeby zawstydzać. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości”. Wydaje się, że dzisiaj potrzebny jest taki święty z sąsiedztwa, który swoim świadectwem stawia nam wszystkim pytanie, czy chcemy być świętymi i czy wierzymy w możliwość jej osiągnięcia.

Źródło: ekai

Rozpoczął się proces beatyfikacyjny Jacka Krawczyka

W Rzeszowie rozpoczął się dziś proces beatyfikacyjny Jacka Krawczyka, zmarłego w 1991 w wieku 24 lat świeckiego katolika, szczególnie zaangażowanego w niesienie pomocy chorym i potrzebującym, teologa i sanitariusza pogotowia ratunkowego. „Gdy poznałem historię Jacka, nie miałem wątpliwości, że to wyjątkowy człowiek i że trzeba podjąć starania o beatyfikację” – powiedział bp Jan Wątroba podczas otwarcia procesu beatyfikacyjnego.

Przed sesją jej uczestnicy i goście w kaplicy Instytutu Teologiczno-Pastoralnego im. św. Józefa Sebastiana Pelczara w Rzeszowie odśpiewali Hymn do Ducha Świętego „Veni Creator Spiritus” i odmówili część liturgii godzin – modlitwie przewodniczył bp Jan Wątroba.

Sesja odbyła się w auli Instytutu Teologiczno-Pastoralnego. Wśród gości byli m.in. Tadeusz i Anna Krawczykowie, rodzice Jacka oraz Ewa Kołodziej, jego żona. W sesji uczestniczył również ks. prof. dr hab. Mirosław Sitarz, prorektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wraz z pracownikami Wydziału Teologicznego KUL, gdzie studiował Jacek. Obecny był też Andrzej Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Andrzej Szymanek, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie – Jacek Krawczyk był absolwentem II LO, a w czasie nauki był sanitariuszem w Stacji Pogotowia.

Ks. dr Mateusz Rachwalski, postulator procesu, przedstawił krótką biografię Jacka Krawczyka. Następnie o. prof. dr hab. Andrzej Derdziuk OFMCap, autor książki o Jacku Krawczyku pt. „Człowiek na maksa”, zaprezentował wykład pt. „Dlaczego Jacek Krawczyk jest kandydatem na ołtarze?”. „Szczególna atrakcyjność postaci kandydata na ołtarze z Palikówki polega na tym, że jako młody, świecki katolik miał ogromny zapał apostolski płynący z żywej wiary i gorącej miłości do Chrystusa. Jego radość i zapał, połączone z pokorą i pracowitością, przyniosły wspaniały owoc w postaci troski o chorych oraz ubogich i wykluczonych. Już w trakcie studiów koledzy i koleżanki pozdrawiali go słowami: Na większą chwałę Boga” – mówił o. Derdziuk.

Następnie ks. dr hab. prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego Piotr Steczkowski, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie, odczytał nihil obstat Stolicy Apostolskiej oraz dekrety nominujące członków Trybunału, który tworzą: ks. dr Paweł Matuszewski, delegat biskupa ds. procesu, ks. Rafał Przędzik, notariusz i ks. dr Paweł Koleśnikowicz, promotor sprawiedliwości. Biskup Rzeszowski, członkowie Trybunału a także postulator zostali zaprzysiężeni. Po zaprzysiężeniu oraz przekazaniu listy świadków i pytań do przesłuchania, członkowie Trybunału podpisali protokół pierwszej sesji.

Pod koniec sesji ks. Tomasz Nowak, rzecznik Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie, poprosił, aby wszelkie informacje o doznanych łaskach i cudach za wstawiennictwem Sługi Bożego Jacka Krawczyka, przekazać do Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. Duchowny poinformował również o podstronie na portalu internetowym diecezji rzeszowskiej, gdzie znajdują się informacje dotyczące Jacka Krawczyka i aktualne wiadomości na temat procesu.

Sesję podsumował bp Jan Wątroba. Biskup zwrócił uwagę, że to drugi proces w 30 letniej historii diecezji rzeszowskiej, po procesie bł. Władysława Findysza. Hierarcha podziękował wielu osobom, a szczególnie rodzinie Jacka, a także środowisku Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

polecane

„To środowisku rodzinnemu Jacek zawdzięcza najwięcej, a dzisiaj my, jako Kościół, dziękujemy za jego rodzinę. To rodzice, brat z rodziną, pani Ewa, żona, krewni i przyjaciele, którzy doskonale znają życie i postawę Jacka. Drugie środowisko, to środowisko Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, to profesorowie z Wydziału Teologicznego, którzy zachowali żywą pamięć o Jacku i sami przekonani o jego świętości, zadbali, aby idea rozpoczęcia procesu coraz bardziej dojrzewała (…). Wcześniej nie słyszałem o Jacku, gdy poznałem jego historię, nie miałem wątpliwości, że to wyjątkowy człowiek i że trzeba podjąć starania o beatyfikację” – mówił biskup.

Jacek Krawczyk urodził się 16 sierpnia 1966 r. w Rzeszowie. Mieszkał z rodzicami w Palikówce, gdzie rozpoczął naukę w szkole podstawowej. Do ósmej klasy chodził do szkoły w Rzeszowie. Następnie uczył się w II Liceum Ogólnokształcącym im. płk. Leopolda Lisa-Kuli w Rzeszowie. W drugiej klasie rozpoczął pracę charytatywną w Państwowym Domu Rencistów w Rzeszowie organizując spotkania dla pensjonariuszy oraz uczęszczał przy miejscowym klasztorze bernardynów na spotkania wspólnoty w ramach Stowarzyszenia Katolickiego – Ruch Kultury Chrześcijańskiej „Odrodzenie”.

W 1985 r. rozpoczął studia na Wydziale Teologii KUL. Opiekunem rocznika studiów był ks. Janusz Nagórny, który z czasem stał się dla Jacka również przyjacielem i spowiednikiem. Jako student teologii był otwarty na potrzeby innych ludzi. Opiekował się chorymi, których odwiedzał w lubelskich szpitalach oraz hospicjach. Zorganizował m.in. grupę znajomych, którzy regularnie wspierali przebywających w klinice ortopedycznej. Docierał również do melin, by ratować ludzi z nałogu pijaństwa.

Po drugim roku studiów wziął urlop dziekański i pracował przez pewien czas w charakterze wolontariusza, a następnie sanitariusza w stacji pogotowia ratunkowego w Rzeszowie – chciał w ten sposób przygotować się do egzaminów na studia medyczne. Gdy nie udało mu się dostać na medycynę rozpoczął studia z psychologii na KUL w roku akademickim 1988/1989. Czas studiów był czasem rozeznawania powołania – myślał o kapłaństwie, życiu zakonnym i pracy misyjnej.
Ostatecznie odkrył powołanie do małżeństwa. Zaręczył się z Ewą, koleżanką ze studiów, i planując zawarcie sakramentalnego związku na 18 sierpnia 1990 r. w maju tegoż samego roku zawarli kontrakt cywilny w USC w Katowicach. W tym okresie zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową. Wyznaczony w kościele w Katowicach ślub kościelny nie odbył się, ponieważ Jacek w przeddzień poczuł się gorzej i pozostał w szpitalu w Nowej Hucie w Krakowie. Ceremonia nastąpiła dopiero 1 września 1990 roku w kaplicy szpitalnej. Zamieszkali oboje z żoną w wynajętym mieszkaniu w Katowicach.

Jacek Krawczyk zmarł w nocy z 31 maja na 1 czerwca 1991 r. podczas pobytu w szpitalu onkologicznym w Krakowie. Miał niespełna 25 lat. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Strażowie.

Po śmierci Jacka została powołana do życia fundacja jego imienia, wspierająca młodzież w edukacji. 22 listopada 2017 r. podczas sympozjum w Lublinie, które miało na celu m.in. podsumowanie ćwierćwiecza działalności fundacji, uczestnicy wyrazili opinię, że należy podjąć działania w kierunku wszczęcia procesu beatyfikacyjnego Jacka Krawczyka. 25 marca 2022 r. odbyła się sesja otwarcia procesu beatyfikacyjnego.

Źródło: ekai

98 OGÓLNOPOLSKA PIELGRZYMKA SŁUŻBY ZDROWIA NA JASNĄ GÓRĘ

MARCOWE WEBINARIUM DLA KAPELANÓW

Kapelanów szpitalnych zapraszamy na kolejne już XIII webinarium w ramach programu „Bądź przy mnie”, w środę 16 marca br., w godzinach 19.30-21.00, Przypominamy, że zgłoszenia prosimy kierować na adres: spotkania_ptodm@mp.pl. Kapelanom zostanie przesłany link do spotkania na platformie Zoom. Materiały z poprzednich webinariów dostępne są na stronie: https://ptodm.org.pl/webinaria-kapelani

Strona 10 z 39

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Skip to content